Znaleziony pies
Był to ładny wiosenny dzień. Szedłem wtedy jedną z bocznych dróg miasta, gdy zauważyłem spory tłum ludzi obok jednego z niedalekich kościołów. Zdecydowałem ujrzeć, co się tam dzieje. Kiedy tam przybyłem zobaczyłem parę młodą oraz fotografa przygotowującego zdjęcia ślubne. Od razu wyjaśniłem sobie, co się tu wyprawia i nie chcąc nikomu przeszkadzać oddaliłem się od tego zbiorowiska. Nie mając wiele do roboty rozmyślałem chwile o tym incydencie. fotografia ślubna szczecin wydaje się być dość opłacalnym i urzekającym zajęciem. Być może samemu byłbym w stanie się tym zajmować. Chociaż nie, nie znam się na fotografii, a konkurencja i tak jest zapewne wielka. Tak kontemplując w końcu trafiłem do parku. Był to jeden z najpiękniejszych parków w regionie, więc zdecydowałem trochę wypocząć. W czasie tego odpoczynku ujrzałem, iż naprzeciwko mnie kreci się jakiś pies. Wyglądał on na zabłąkanego postanowiłem do niego podejść. Był brudny i wydawał się być wyczerpany lecz posiadał na szyi obroże. Zdecydowałem się nim jakiś czas zająć. Zabrałem go do mieszkania wykąpałem i nakarmiłem w okresie tym zauważyłem ze pod obrożą ma drobne aluminiowe pudełeczko. W środku była notatka o adresie właścicielki. Kolejnego dnia się tam wybrałem i oddałem psa. Właścicielka była naprawdę szczęśliwa.
6 wrz 2011 8:35 | Kategorie: Hobby, rozrywka
Zostaw komentarz
Zaloguj się, by móc komentować.